Zastrzeganie kart płatniczych tel.: 61 856 52 78
banner
Biuro prasowe

Napisali o nas
Wycinki Prasowe

Rozmowa z Janem Bajno – Prezesem Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa , która została zamieszczona w „Pulsie Biznesu”. 

1. Czy bank ma pomysły, i jakie, na wspieranie lokalnego biznesu?

 

Od wielu lat Bank aktywnie uczestniczy w rozwoju lokalnego biznesu. Wspieramy rozwój firm nie tylko od strony dostosowanych dla nich produktów i usług bankowych. Bank także współtworzy warunki do rozwoju lokalnej przedsiębiorczości m.in. poprzez uczestnictwo w organizacji w poprzednich latach imprez promujących środowisko lokalnej przedsiębiorczości , m.in. w trzykrotnie organizowanej Wystawie Biznesu Powiatu Wołomińskiego, które miały na celu jednoczyć społeczeństwo wokół realizacji wspólnych inicjatyw gospodarczych i społecznych. Ponadto Bank nawiązuje kontakty z ambasadami wielu państw w celu zaprezentowania dorobku ziemi wołomińskiej oraz stworzenia możliwości rozwoju lokalnym firmom transakcji w handlu zagranicznym, czy realizowaniu wspólnych przedsięwzięć na rynku krajowym oraz zagranicznym.W spotkaniach tych udział biorą przedstawiciele władz samorządowych, przedstawiciele lokalnego biznesu, nasi Klienci. Ponadto Bank stale rozszerza swoją ofertę, proponując przedsiębiorcom coraz to nowe rozwiązania w zakresie kredytowym, operacji handlowych krajowych i zagranicznych, operacji walutowych, a także w zakresie ubezpieczeń i usług maklerskich. Chciałbym podkreślić, że w ostatnich latach cyklicznie poddajemy się zewnętrznym, niezależnym ocenom, jeśli chodzi o ofertę i szeroko rozumianą jakość obsługi przedsiębiorstw organizowaną przez Krajową Izbę Gospodarczą wspólnie w Polsko-Amerykańską Fundację Doradztwa dla Małych Przedsiębiorstw. Wyróżnienia otrzymywane w wyniku tych badań dają nam dużą satysfakcję. Wspomnę, że w ostatnich 3 kolejnych latach nasz Bank uzyskał tytuł „Bank dla przedsiębiorców”

 

2. Jak układa się Państwu współpraca z samorządami?

 

Bardzo ważnym dla nas jest zapewnienie bardzo sprawnej bankowej obsługi samorządu lokalnego. Mamy dobre doświadczenie zdobyte w obsłudze budżetu miasta Ząbki oraz aktualnie obsługiwanego budżetu miasta i gminy Tłuszcz. Z dużą satysfakcją odnotowujemy, że współpraca z wymienionymi władzami samorządowymi układa się bardzo dobrze oraz że przekracza ona znacznie obszary objęte jedynie czynnościami bankowymi. Sądzę, że przykład tej współpracy mógłby stanowić modelowy wzór dla innych samorządów.

 

3.Jak kryzys finansowy wpłynął na działalność banku (jak zmieniły się przychody, zysk, liczba klientów)?

 

Jesteśmy życzliwą, nowoczesną i sprawnie działającą organizacją, która nie ustępuje bankom komercyjnym pod względem oferowanych usług i standardu obsługi. Świadczyć mogą o tym choćby nasze wyniki. Ostatnie dwa lata, które zapisały się jako światowy kryzys gospodarczy i finansowy, okazały się dla naszego Banku okresem dynamicznego wzrostu. Osiągnięcia roku 2009 w stosunku do wyników roku 2007 i 2008 pozwalają pochwalić się ważnymi osiągnięciami: suma bilansowa oraz fundusze własne wzrosły w tym samym stopniu, tj. o 39,5%.Tylko okresie 2009 roku liczba rachunków osób fizycznych i prawnych wzrosła o ponad 36%, wartość zebranych depozytów wzrosła o 26%, a wartość udzielonych kredytów o 12%.Wynik finansowy netto naszego Banku w roku 2009 był wyższy, aniżeli wynik roku 2008 o 16,3%. Są to informacje, które bardzo cieszą, ale również mobilizują do dalszej intensywnej pracy.

 

4. Czy bank skorzystał z możliwości odebrania klientów komercyjnej konkurencji?

 

Po wybuchu kryzysu banki komercyjne wyhamowały sprzedaż kredytów. Sektor bankowości spółdzielczej jest natomiast strukturalnie nadpłynny i mógł kredytów udzielać.Nasz Bank nie stosował i nie stosuje nieetycznych praktyk, które mogłyby świadczyć o brutalnym przejmowaniu Klientów z banków komercyjnych. Nie podważaliśmy decyzji Klientów tychże banków, którzy szukali pomocy kredytowej u nas. Wspomagaliśmy ich w trudnych dla nich momentach, gdy inne banki mówiąc kolokwialnie zakręcały kurek kredytowy. Jest takie dobre stare powiedzenie, że przyjaciół poznaje się w biedzie. Myślę, że przedsiębiorcy ci o pomocnej dłoni długo nie zapomną. Wyróżniamy się jakością obsługi i jesteśmy dumni z nagród i wyróżnień otrzymych w wyniku ocen naszej pracy. Dokonanych przez Klientów i firmy zewnętrzne. Są to m.in. certyfikat EUstandard – potwierdzający, że usługi Banku spełniają najwyższe europejskie kryteria i „Jakość Roku 2009” w kategorii usługi finansowe oraz wspomniany już tytuł „Bank Przyjazny dla Przedsiębiorców” z trzema gwiazdami , a także „Pracodawca Roku 2009”.

 

5. Jaka jest jakość portfela kredytowego w banku?

 

Cele zapisane w „Strategii zrównoważonego rozwoju na lata 2008-2014” w zakresie kształtowania się współczynnika wypłacalności, który jak soczewka pokazuje, w jaki sposób Bank realizuje politykę kredytową i jak zarządza ryzykiem kredytowym są realizowane. W naszej strategii określiliśmy, że poziom kształtowania się tego wskaźnika nie może być niższy aniżeli zalecany przez KNF plus 2 punkty procentowe. Na bieżąco analizujemy jakość struktury naszego portfela kredytowego i skutecznie reagujemy, na każdy sygnał który mógłby powodować jej pogorszenie. Duże i pozytywne znaczenie w zarządzaniu portfelem kredytowym ma fakt, że bardzo dobrze znamy naszych kredytobiorców, to zdecydowanie ułatwia nam współpracę z nimi i ogranicza ryzyko kredytowe.

 

6. Jak i czy w ogóle rekomendacja T wpłynie na działalność banku?

 

Rekomendacja T jest reakcją na zbyt luźną - zdaniem nadzoru - politykę kredytową banków.Nasz Bank nie prowadził i nie prowadzi tak luźnej polityki kredytowej.Wprowadzenie rekomendacji T jest w mojej ocenie spóźnione i nie spowoduje oczekiwanego uregulowania rynku kredytów i pożyczek konsumpcyjnych. Wiele banków, nie czekając na rekomendację T już wcześniej wprowadziło pewne ograniczenia w dostępności do kredytów konsumpcyjnych. Podzielam pogląd Prezesa ZBP Krzysztofa Pietraszkiewicza, że rekomendacja ograniczy aktywność banków, które objęte są rekomendacją, ale nie ograniczy, a wręcz przyczyni się do przejęcia klientów o niskich dochodach przez firmy pożyczkowe i lombardy, gdzie pożyczki są kilkakrotnie droższe niż w bankach..Mówiąc o rekomendacji T należy patrzeć na skutki makroekonomiczne. Wdrożenie tej rekomendacji wpłynie negatywnie na aktywność konsumentów, co z kolei przełoży się na ograniczenie możliwości zbytu towarów przez krajowych producentów, wykonawców usług i importerów.Z pewnością negatywnie wpłynie to na tempo rozwoju kraju.Wielu producentów i dostawców usług będzie dążyć do ograniczenia kosztów, w tym – jak to zwykle bywa najczęściej poprzez - cięcia kosztów osobowych, w tym zwolnień pracowników.Musimy pamiętać, że dotychczasowe wyniki polskiej gospodarki w okresie światowego kryzysu zawdzięczamy w dużej mierze wewnętrznej konsumpcji. W związku z tym, nasze założenia, aby w roku 2010 zwiększyć w naszym portfelu kredytowym udział kredytów konsumpcyjnych mogą być trudne do zrealizowania.

 

7. Jakie są plany banku na ten rok?Czy zamierza otwierać nowe placówki, zatrudniać ludzi, inwestować?

 

Mamy bogate plany rozwojowe Banku, które będziemy konsekwentnie realizować. Będziemy otwierać nowe placówki i zatrudniać nowych pracowników. Będziemy też tworzyć bardziej przyjazne warunki obsługi Klientów m.in. poprzez uruchomienie w placówkach naszego Banku kącików dla dzieci, po to by ich rodzice mogli załatwić swoje bankowe sprawy, nie martwiąc się o swoje pociechy. Planów jest dużo, ale nie będę ich zdradzał. Powiem tylko tyle, że związane są one z naszymi Klientami i jak najlepszą Ich obsługą. Jeśli dodam, że jesteśmy stabilnym i pewnym pracodawcą, który nawet w okresie kryzysu nie dokonał zwolnień, a wręcz przeciwnie, zatrudnialiśmy nowych pracowników to odpowiedź na Pana pytanie o nasze plany sama się nasuwa.

 

8. Zrzeszenia banków spółdzielczych mocno konkurują ze sobą. Czy to jest dobre dla sektora? Czy w Polsce powinno być kilka zrzeszeń czy jedno?

 

Działamy w gospodarce rynkowej, banki spółdzielcze mogą się dobrowolnie zrzeszać. Regulacje prawne nie stawiają żadnych ograniczeń, co do możliwości zrzeszania.Dzisiaj mamy w Polsce 3 zrzeszenia. Dla porównania w Niemczech funkcjonują dwa. Czy niemieckie rozwiązanie jest lepsze od polskiego?! Trudno jest mi to ocenić. Ale jestem przekonany, że zasada dobrowolnego wyboru i zrzeszania się banków spółdzielczych nie powinna być zmieniona. Daje ona szanse konkurowania zrzeszeń lepszymi rozwiązaniami, lepszą ofertą dla banków spółdzielczych. Z drugiej zaś strony istnieje zawsze możliwość współpracy pomiędzy zrzeszeniami. Musimy pamiętać i zawsze podkreślać, że banki spółdzielcze oraz ich zrzeszenia reprezentują wyłącznie polski kapitał, który jak żaden inny zainteresowany jest rozwojem polskich firm, wzrostem gospodarczym naszego kraju oraz tworzeniem przyjaznych warunków bytowania lokalnej ludności.

 

WYPOWIEDZI PRACOWNIKÓW DO PRASY

 

Po wyższych studiach pedagogicznych podjąłem pracę jako nauczyciel w szkole podstawowej. Jednak praca ta nie spełniła moich oczekiwań. Po zakończeniu roku szkolnego po pozytywnie zakończonych rozmowach z Prezesem J. Bajno, 1 września 1992 r. rozpocząłem swoją karierę zawodową w Spółdzielczym Banku Rzemiosła i Rolnictwa, którą kontynuuję do dzisiaj. Pamiętam, że byłem 16-tym pracownikiem Banku i trzecim z wyższym wykształceniem. Przyjęty zostałem na stanowisko referenta z realną perspektywą awansu. Musiałem jednak szybko zgłębić wiedzę z zakresu bankowości. Od razu otoczony zostałem doskonałą opieką osób z niezwykle bogatym doświadczeniem życiowym i zawodowym, które bardzo pomogły mi we wdrożeniu się w życie bankowca. Szybko awansowałem na stanowisko kierownika filii, którą musiałem sam zorganizować, uruchomić i poprowadzić, a potem wdrożyć swego następcę, by znów rozpocząć taką samą pracę w kolejnej filii. Wkrótce stałem się fachowcem od tworzenia i „rozkręcania filii”. Takich filii zorganizowałem osiem. Kolejnym etapem było objęcie zadań koordynatora, odpowiedzialnego za działalność podległych placówek. 

Bank nigdy nie szczędził środków na naukę pracowników – inwestował w nas. Bank pomógł mi w ukończeniu studiów podyplomowych ”Zarządzanie bankiem komercyjnym” zorganizowanych przez Szkołę Główną Handlową oraz w wielu innych kursach i szkoleniach oraz praktyce zagranicznej.

Dzisiaj jestem dyrektorem handlowym dobrze prosperującego oddziału. Nie tylko służbowo - jako dyrektor, ale także prywatnie mam przyjemność spotykać się z moimi dawnymi uczniami, którzy są dzisiaj moimi kolegami z pracy, radnymi, burmistrzami, czy współpracującymi z Bankiem biznesmenami.

 

Tomasz Kołakowski

 

Ukończyłem studia wyższe i zanim trafiłem do Banku zebrałem pierwsze doświadczenia zawodowe pracując w firmie zajmującej się marketingiem i organizacją imprez. Po pozytywnym przejściu rozmów kwalifikacyjnych pracę w Banku rozpocząłem w połowie listopada 2007. Rozpoczynając pracę w Spółdzielczym Banku Rzemiosła i Rolnictwa od samego początku miałem duże ambicje i plany co do własnej osoby. Wiedziałem, że muszę bardzo szybko zdobyć wiedzę bankową, by nie zawieść przełożonych i samego siebie. Wiele osób bardzo pomogło mi zdobyć wiedzę z zakresu obsługi klientów oraz z zakresu - wcześniej zupełnie mi znanego – działalności kredytowej Banku. Po bardzo intensywnych pięciu miesiącach moja praca została nagrodzona – objąłem stanowisko kierownika niedużej Filii. To stanowisko piastowałem przez ponad rok kształcąc w międzyczasie na swojego następcę, bezpośrednio podległego mi pracownika. I tak w lipcu 2009 roku przekazałem mu stery nad placówką, samemu stawiając następny krok, którym było objęcie stanowiska kierownika w filii charakteryzującej się zgoła odmienną klientelą.

 

Łukasz Werner

 

Pracuję w SBRzR od lutego 1996r (umowa o pracę , a wcześniej 2 miesiące umowa zlecenie). Moja pierwsza praca była związana z PSS Społem w Zespole Księgowości, lecz po przerwie na urlop wychowawczy nie miałam drogi powrotu, jako bezrobotna szukałam pracy. Pomimo długiej (czteroletniej) przerwie w zatrudnieniu, dopiero w SBRzR dostałam szansę na dalszy rozwój zawodowy. Zaczynając od stanowiska referenta, poprzez inspektora, po stanowiska kierownicze, przeszłam różne działy, zapoznając się z pracą w kasie, rachunkach, oszczędnościach, w księgowości, w dziale kredytów.

Pracując w różnych placówkach i na różnych szczeblach mogłam poznać szeroką specyfikę działalności Banku. Moje zainteresowanie zawodowe i zaangażowanie było obserwowane, dlatego miałam możliwość awansów i podwyżek – od 2000 roku pierwsze stanowisko kierownicze – Z-ca Kierownika Filii, potem Z-ca Kierownika Zespołu kredytów, następny szczebel kariery z-ca Dyrektora Oddziału, a od października 2008r zaczęłam pełnić obowiązki Dyrektora Handlowego. Firma zapewniła mi możliwość rozwoju poprzez liczne szkolenia, mogłam skończyć studia w kierunku zgodnym z pracą zawodową poszerzając swoje horyzonty i wiedzę. Warunki pracy i atmosfera jest tu nieporównywalna z innymi pracodawcami – naprawdę chce się przychodzić do pracy. Firma zapewnia nam wynagrodzenia zawsze na czas, premie, nagrody, świadczenia socjalne a także różne świadczenia pozapłacowe – organizowanie różnych imprez dla pracowników (choinka, bale, wigilia, wycieczki, wyjazdy integracyjne, ogniska, wypady do teatru i inne). Na każdym szczeblu respektowane są tu prawa pracownika, czujemy, że to ludzie stanowią o sukcesie firmy.

 

Barbara Maksimczuk